close
Kuchnia

Zsiadłe mleko – ludowy napój o dziesiątkach zastosowań

Zsiadłe mleko jest dziś produktem nieco zapomnianym. Wyparły go kefiry, maślanki i tym podobne mleczne przetwory. A szkoda, bo to prawdziwe jest nie tylko pyszne, ale też bardzo łatwe w przygotowaniu.

Ludowe, znaczy zdrowe

Mleko zsiadłe ma bardzo wiele zalet. Przede wszystkim jest o wiele łatwiej strawne niż świeże, dlatego zawarte w nim cenne składniki, w tym wapń, są lepiej wchłaniane przez organizm. Bardzo pozytywnie wpływa na układ pokarmowy, wspomaga trawienie i działa korzystnie przy antybiotykoterapii.

Jednak nie wszyscy wiedzą, że ukwaszone mleko to doskonały napój dla osób chcących jak najdłużej zatrzymać młodość. Zawarte w nim minerały i witaminy (m. in. A, B2, B12) wzmacniają paznokcie i włosy, poprawiają wygląd skóry, wspomagają odchudzanie, regulują metabolizm oraz wzmacniają odporność.

W wiejskiej kuchni

Ziemniaki i mleko na ogół nie kojarzą się z wykwintną kuchnią. Razem tworzą jednak dobraną parę. Młode ziemniaki z koperkiem polane zsiadłym mlekiem są daniem niezwykle prostym, ale jednocześnie bardzo smacznym.

Gdyby ktoś zapytał mnie o potrawy z dzieciństwa, które pamiętam najlepiej, byłyby to placki ziemniaczane z cukrem i właśnie ziemniaki ze zsiadłym mlekiem. Choć dania te występują także w innych regionach Polski, dla mnie nieodmiennie kojarzą się z kuchnią Kaszubów.

zsiadłe mleko

Przez kilka pierwszych lat wychowywałam w prawdziwym, kaszubskim gospodarstwie. Mieliśmy więc i własne ziemniaki, i mleko. Ukwaszone było na porządku dziennym, zwłaszcza latem. Szczególnie podobało mi się w nim to, że dało je się kroić na kawałki, co czyniło je daniem idealnym do zabawy podczas jedzenia 🙂

Najprostszy przepis świata

Do zrobienia własnego zsiadłego nie potrzeba żadnych umiejętności kulinarnych. Wystarczy tylko jeden składnik – niepasteryzowane mleko. Jeszcze kilkanaście lat temu kupienie go nie stanowiło żadnego problemu. Na wsi brano je prosto od krowy, w mieście sprzedawano w woreczku lub szklanej butelce.

Dziś o wiele trudniej jest je dostać. Na półkach królują produkty pasteryzowane oraz UHT. Kto nie ma dostępu do gospodarza na wsi, może popróbować na miejskim targu. Alternatywą mogą być mlekomaty. Mapkę z ich lokalizacją można zobaczyć tutaj.

Niestety dawno już nie widziałam niepasteryzowanego mleka w woreczku, które kupowałam jako nastolatka. Wiecie gdzie je znaleźć? Piszcie w komentarzach 🙂

zsiadłe mleko

Jeśli komuś uda się dostać prawdziwe, świeże mleko, zachęcam do zrobienia własnego zsiadłego. Przygotowanie jest naprawdę proste. Takie mleko smakuje zupełnie inaczej niż to, które można dziś kupić jako gotowy produkt w kubeczku.

Świeże mleko należy przelać do naczynia i odstawić w ciepłe miejsce, na przykład na parapet. W upalne dni kwaśnieje bardzo szybko, po kilku godzinach jest gotowe. Zazwyczaj jednak trzeba poczekać do następnego dnia. Aby przyspieszyć proces, można dodać łyżeczkę kwaśnej śmietany lub zsiadłego uprzednio mleka.

Z czym to się je?

Zsiadłe mleko jest świetnym napojem orzeźwiającym na upalne dni. Jego kwaskowaty smak doskonale gasi pragnienie. W Bieszczadach kupiliśmy do niego specjalny gliniany kubek. Jest to tradycyjny wyrób kultury pokuckich Hucułów, przeznaczony do picia zsiadłego mleka ze szczypiorkiem. Póki co Darek uważa go za swój, ale gdy przestanie, widzę kubek w roli pięknego wazonu 🙂

zsiadłe mleko

Wiele dań opartych o zsiadłe mleko występowało w kuchni Bojków i Łemków. Jedną z takich potraw była zupa leszczynowa. Do podgrzanego mleka dodawano roztwór mąki i roztopionego sadła oraz namoczone, zmiażdżone orzechy. Po zagotowaniu zupę podawano z pieczywem.

Podobnie jak inne grupy etniczne, górale podkarpaccy znali przysmak, którym zajadamy się także dziś – kwaszone mleko z młodymi ziemniakami i koperkiem.

Zsiadłe mleko może też stanowić bazę do chłodników – tradycyjnego z botwinki lub ogórkowego. U mnie w domu obowiązkową letnią potrawą był nieco nietypowy chłodnik z sałaty. Przyrządzaliśmy go według przepisu mojego dziadka z Kresów, który nazywał go „pryps”. Jest to chyba jednak przykład rodzinnego słowotwórstwa, bo nigdzie indziej nie słyszałam tej nazwy 🙂

zsiadłe mleko

Chłodnik ten składa się z dużej ilości porwanej drobno sałaty, grubego pęczka szczypioru i pęczka koperku. Całość należy zalać zsiadłym mlekiem i doprawić solą i pieprzem. Ja lubię dodawać do niego także pokrojone rzodkiewki. Smacznego!

zsiadłe mleko

Tags : domjedzenieprzysmaki regionalneslowlifezdrowoismaczniezsiadłe mleko

Napisz coś od siebie :)