close
Folk life

Pomysł na piknik w klimacie folk

Odkąd mieszkamy razem, staramy się jeść wspólnie. Zazwyczaj do tego celu wykorzystujemy nasz kuchenny kącik. Madzia szumnie nazywa go „jadalnią”, ale jeśli się z nią zgodzić, to jest to chyba najmniejsza jadalnia świata 🙂

W dni wolne, kiedy dopisuje pogoda, staramy się zastępować tradycyjne domowe śniadania piknikami.

Najtrudniej o dobre miejsce

Do zorganizowania pikniku w pierwszej kolejności potrzebna jest dobra lokalizacja. Kilka lat temu w pobliżu naszego miasteczka odkryliśmy urokliwy parking leśny ze stanowiskami do rozpalania ogniska, ławkami i wiatą. W pobliżu przepływa niewielka rzeczka – Zagórska Struga.

DSC_0925_wynik
Madzia przed szamką.

Okoliczni mieszkańcy nazywają to miejsce „Piekiełkiem” ze względu na bliskość leśniczówki o tej nazwie. Nie ma ono jednak nic wspólnego z czarcimi mocami. Piekiełko to ludowe określenie na… łubiankę lub kobiałkę, czyli koszyk do transportu owoców. I rzeczywiście – jagód i grzybów w pobliskich lasach nie brakuje.

DSC_0932_wynik
… i Darek w trakcie!

Podobne lokalizacje w swojej okolicy możecie znaleźć za pośrednictwem stron internetowych nadleśnictw. W przypadku Gdańska i okolic rozwiązano to bardzo wygodnie – wszystko zaznaczone jest na interaktywnej mapie:

W ostateczności zawsze można zadzwonić do leśniczego. Nie ma czego się bać, z reguły są to przyjaźnie nastawieni ludzie. Chociaż nieco surowi w obejściu.

Pyszne jedzonko

Co jest najważniejsze na pikniku? Oczywiście – jedzenie! My bierzemy ze sobą wędzone kiełbasy, kabanosy, pasztety, a przede wszystkim boski półgęsek. Kosztuje majątek, ale wart jest każdej złotówki. Wszystko kupujemy na okolicznym targowisku, bezpośrednio od producenta. Nie ma lepszego mięsa. Wegetarian z góry przepraszamy, szanujemy Wasze poglądy, ale w tym względzie jesteśmy zbytnimi łakomczuchami 🙂

DSC_0892_wynik
Kiełbaski suszone, półgęsek. Wegetarian przepraszamy!

Jednak nie samym mięsem człowiek żyje. Równie ważny jest świeży chleb i ręcznie robione masło. Dawniej dziwiłem się opowieściom moich rodziców, którzy wspominali, że w latach ich dzieciństwa rarytasem był chleb z masłem.

Dopiero kiedy spróbowałem naprawdę dobrego chleba z naprawdę dobrym masłem – zrozumiałem w czym rzecz.

DSC_0938_wynik_wynik
Pasztet i świeży chleb – połączenie idealne.

Dodatkiem do powyższych smakołyków są oczywiście sery – np. przepyszny koryciński lub wędzony podhalański. Oba można kupić w dużych sieciówkach (np. Auchan). Oczywiście nie mogą równać się z tymi wyrabianymi na Podlasiu i Podhalu, ale lepszy rydz niż nic.

Całości dopełniają tarty chrzan (z żurawiną i bez), borówka, musztarda miodowa lub sos tatarski. Popularne ostatnio pesto zostawiamy miłośnikom obcych kuchni 😉

Do picia zazwyczaj kupujemy kwas chlebowy lub podpiwek. Najpopularniejsze na rynku są te produkowane przez Van Pur, Witnicę lub Obołoń. Wszystkie są jednak przesłodzone i przegazowane.

DSC_0913_wynik
Do popicia kwas chlebowy.

Dobry kwas lub podpiwek można dostać w sklepach monopolowych, czasem w delikatesach Piotr i Paweł. Jak za tak prosty napój ceny są jednak kosmiczne (5-6 zł za butelkę). Jeśli jesteście gotowi na taki wydatek, najlepiej szukajcie napojów produkowanych na Litwie. Piszę to z bólem serca, ale z reguły są lepsze niż te ogólnodostępne polskie. Zawsze można też spróbować zrobić podobny trunek samodzielnie.

Ostatecznie kwas chlebowy lub podpiwek można zastąpić dobrymi ziołami (miętą, rutą, lipą), sokiem z brzozy lub domowym kompotem. Wedle gustu 🙂

Oprawa

To, co czyni piknik folkowym, to właściwa oprawa. W tym celuje Madzia. Zabiera ze sobą ludowe serwetki, nakrętki na słoiki, a przede wszystkim – naczynia. Całość transportujemy w – a jakże! – starym wiklinowym koszyku pamiętającym czasy naszego dzieciństwa.

DSC_0897_wynik
Kaszubskie serwetki i bolesławiecka ceramika.

Na zdjęciach możecie zobaczyć serwetkę sprowadzoną z Białorusi, chusteczki w kaszubskie wzory i ceramikę bolesławiecką. Podobne bajery możecie kupić w dowolnym internetowym sklepie z akcesoriami folkowymi lub podczas wycieczek do skansenów. Dobrym źródłem oryginalnych przedmiotów ludowych są również sklepy z antykami oraz niezawodne Allegro.

Miłego szukania! A potem smacznego! 🙂 U nas zostało tyle…

DSC_0952_wynik
Krajobraz po uczcie.
Tags : chlebfolklorjedzeniekuchniakwas chlebowypiknikslowlife

Napisz coś od siebie :)